historia
zarząd
statut
członkowie
Związek Polskich Armatorów Śródlądowych














WYMIANA PATENTÓW ŻEGLARSKICH - Pismo ZPAŚ DO PANI MINISTER ANNY WYPYCH - NAMIOTKO
/ 2008-09-22 /


                                                                 

 

                                                               Szczecin, dnia 16 września 2008 r.

 

 

 

Sz.P. Anna Wypych – Namiotko

Podsekretarz Stanu

Ministerstwo Infrastruktury
Ul. Chałubińskiego 4/6

00-928 WARSZAWA

 

 

 

 

Wielce Szanowna Pani Minister,

 

W związku ze zbliżającym się terminem zakończenia akcji wymiany patentów żeglarskich w żegludze śródlądowej Związek otrzymuje alarmujące sygnały, że więcej niż połowa wydanych uprzednio patentów nie została jeszcze wymieniona. Przyczynę takiego stanu rzeczy Związek upatruje w stosowanych przez urzędy żeglugi śródlądowej restrykcyjnych procedurach wymiany, a także w polityce Centralnej Komisji Egzaminacyjnej stosującej zawężającą wykładnię możliwości uzyskania patentu klasy A w drodze egzaminu. Zdaniem Przewodniczącego Komisji kandydaci na stopień kpt. ż.ś. klasy A winni zdawać pełny egzamin, także z materiału na stopień kpt. klasy B, co jest – eufemistycznie rzecz ujmując - absurdem, ponieważ egzamin na stopień kpt. B już raz zdawali i stosowne uprawnienia już posiadają lub uzyskali je w drodze wymiany starych patentów. Natomiast urzędy żeglugi śródlądowej odmawiają ponownej wymiany patentów, jeżeli wymiana na patent klasy B już została dokonana a kandydat uzyskał w międzyczasie uprawnienia do samodzielnego prowadzenia statków na morskich wodach osłoniętych lub zwolnienie z obowiązkowego pilotażu.

Wobec takich ograniczeń z dwóch stron, nie powinna dziwić ostrożność kandydatów do stopni kapitanów, ponieważ z jednej strony zbyt wczesna wymiana dotychczas posiadanego patentu na patent klasy B zamyka praktycznie drogę do patentu klasy A ze względu na niemożność ponownej wymiany i po wtóre ze względu na trudności w udokumentowaniu 6 miesięcznej praktyki pływania po wodach morskich, przy stosowaniu przez urzędy i Komisję rygorystycznych, takich samych jak na śródlądziu / co najmniej 15 dni „czystego” pływania na zaliczenie 1 m-ca praktyki /, zasad obliczania stażu pływania morskiego, dodatkowo potwierdzonego przez urzędy morskie.

O błędności przyjętego przez twórców rozporządzenia rozwiązania świadczy fakt, że urzędy morskie wymagają pięciu udokumentowanych przejść na wodach morskich osłoniętych, aby - po egzaminie - zwolnić zainteresowanego od obowiązkowego pilotażu. Wymagania zatem są wyraźnie łagodniejsze. Aby uzyskać wymaganą przez urzędy żeglugi śródlądowej praktykę pływania morskiego należy wykazać się co najmniej sześciomiesięczną, /przy przedstawionych wyżej zasadach zaliczania daje to 90 dni „czystego pływania”/, praktyką pływania, co przy sporadycznych wejściach statków śródlądowych do portów morskich może trwać kilka lat. Stawia to załogi statków uprawiających żeglugę śródlądową w wyraźnie gorszej sytuacji w stosunku do osób, które przychodzą do żeglugi śródlądowej z pracy na morzu, od których wymaga się tylko 6 miesięcy pracy na statku śródlądowym aby móc uzyskać patent kpt. klasy A.

Inaczej mówiąc, ktoś, kto przychodzi do stałej pracy w żegludze śródlądowej po pracy na morzu lub służbie w Marynarce Wojennej lub Straży Granicznej, mimo że nie ma dostatecznej praktyki i praktycznie nie zna żeglugi śródlądowej uzyskuje po 6 miesiącach patent najwyższy w tej żegludze, natomiast człowiek, który przepracował w żegludze śródlądowej kilkadziesiąt lat i zna ten zawód i rodzaj żeglugi doskonale, nie może uzyskać najwyższych uprawnień zawodowych z powodu tego, że pływa przez dłuższy czas na śródlądziu i zbyt rzadko statek jego wchodzi do portów morskich lub na morskie wody osłonięte.

 

Szanowna Pani Minister.

Sytuacja jest alarmująca. Stosując taką politykę kadrową i zaostrzając niepotrzebnie procedury wobec i tak wysokich wymagań stawianych kandydatom na kapitanów w żegludze śródlądowej, pozbawia się armatorów koniecznych do uprawiania żeglugi na polskich drogach wodnych załóg oraz utrudnia się ponad wszelką miarę drogę do zawodu, uprzywilejowując jednocześnie inne grupy, które z racji swego niedostatecznego lub nie w pełni przydatnego w żegludze śródlądowej przygotowania zawodowego mają ułatwioną drogę do uzyskiwania stopnia kapitana klasy A.

Ewentualne argumenty, stosowane często w dyskusjach z pracownikami urzędów żeglugi śródlądowej lub przewodniczącym Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, że patent kapitana B jest równoznaczny z patentem kapitana A z tą różnicą, że kpt. Klasy B nie może samodzielnie prowadzić statku na morskich wodach osłoniętych, jest argumentem niepoważnym, w świetle wymagań i kosztów jakie ponosi armator wobec konieczności dodatkowego zatrudniania pilota podczas rejsów do portów. Poza tym, ci sami ludzie, którzy używają takiego argumentu czynili wszystko, aby uzyskać stopień kpt. Klasy A i nie zadowolili sie stopniem kpt. B, chociaż ich zdaniem jest to prawie to samo. Słowo „prawie” jest tu jak najbardziej na miejscu.

Wobec zaistniałej sytuacji, chcąc ratować te resztki załóg, które pozostały w kraju, Związek Polskich Armatorów Śródlądowych zorganizował szkolenie i egzaminy dla kapitanów klasy B, którzy nie posiadali uprawnień na wody morskie.

Powstała w ten sposób spora grupa ludzi, którym stosując dotychczasową restrykcyjną procedurę wymiany dokumentów, nie można wymienić patentów klasy B na A i zgodnie z tą procedurą, aby uzyskać patent klasy A musieliby poddać się egzaminowi przed Centralną Komisją Egzaminacyjną, co wobec tego, że spełniają wszystkie warunki niezbędne do uzyskania patentu klasy A, brzmi niedorzecznie.

Konieczna jest zatem pilna zmiana zarówno przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury o kwalifikacjach członków załóg statków żeglugi śródlądowej idąca w kierunku uelastycznienia polityki wydawania patentów kapitanów i udrożnienia kanału wymiany patentu klasy B na klasę A w przypadku uzyskania zwolnienia z pilotażu na wodach morskich lub uzyskania innych uprawnień zawodowych na morzu. Konieczna jest pilnie pozytywna interpretacja i wręcz zalecenie dla urzędów żeglugi śródlądowej aby nie stosowały restrykcyjnej, literalnej wykładni przepisów powołanego wyżej rozporządzenia o kwalifikacjach.

Inną, nie mniej bulwersującą, jest sprawa terminu zakończenia wymiany dokumentów, wielokrotnie przesuwanego nie z winy zainteresowanych tym osób.

Sprawa ma swoją niechlubną historię i jako taką należałoby ją zakończyć nie wzbudzając wokół niej dalszych kontrowersji na linii urząd / żeglugi śródlądowej/ - obywatel. Urzędy żeglugi śródlądowej interpretują datę 25 września 2008 roku jako termin zawity, po którym wygasa nie tylko ważność dotychczasowych dokumentów kwalifikacyjnych ale także prawo do ich późniejszej wymiany, co jest równoznaczne z utratą dotychczasowych uprawnień zawodowych. Taka interpretacja nie znajduje potwierdzenia w innych krajach Unii Europejskiej, gdzie podobne przypadki kwalifikowane są tylko jako utrata możliwości posługiwania się dokumentem nieważnym. Zachowana jest natomiast możliwość dalszej wymiany dokumentów w czasie, który zainteresowany, z różnych powodów uzna za stosowny. Nie można bowiem zgodnie z obowiązującym systemem prawnym i w świetle praw obywatela uznać, że obywatel utracił uprawnienia zawodowe i zmuszać go do ponownego przystępowania do egzaminu, choćby z tego powodu, że w państwach cywilizowanych obowiązuje ochrona praw nabytych.

 

Reasumując, Związek Polskich Armatorów Śródlądowych postuluje:

1.      W trybie pilnym przygotować nowelizację powołanego wyżej rozporządzenia Ministra Infrastruktury w takim kierunku, jak przedstawiono wyżej;

2.      Wprowadzić jako zasadę - od zaraz, w drodze pozytywnej interpretacji obowiązującego prawa - automatyczną wymianę patentów kapitana klasy B na kapitana klasy A w przypadku uzyskania przez zainteresowanego uprawnień do samodzielnego prowadzenia statków śródlądowych na morskich wodach osłoniętych;

3.      Gdyby takie rozwiązanie, w świetle obowiązujących przepisów prawa nie było możliwe, upoważnić Centralną Komisję Egzaminacyjną do wydawania bez konieczności ponownego zdawania egzaminu, na podstawie przedłożonych dokumentów, zaświadczeń równoznacznych z zaświadczeniami o zdaniu egzaminu, pozwalających urzędom żeglugi śródlądowej na wydawanie patentów klasy A.

 

Związek Polskich Armatorów Śródlądowych, znając troskę Pani Minister o sprawy polskiej żeglugi śródlądowej, ma nadzieję, że nasze postulaty zostaną wnikliwie i życzliwie rozpatrzone. Tym bardziej, że chodzi tu nie o fundamentalne zmiany w prawie o kwalifikacjach zawodowych członków załóg statków śródlądowych a o pozytywną, przyjazną obywatelowi wykładnię obowiązujących w tym zakresie przepisów i stosowane procedury.

 

 

 

Z wyrazami szacunku

 

 

Prezes ZPAŚ

Zbigniew Garbień


| powrót |



created by rutsoft
© ZWIĄZEK POLSKICH ARMATORÓW ŚRÓDLĄDOWYCH